Wpisy z tagiem: owoce

niedziela, 13 maja 2012

Financiers

Finansjerki, czyli pyszny sposób na wykorzystanie nadmiarowych bia³ek jajek. Wiele wypieków ma w sk³adzie tylko ¿ó³tka - co zrobiæ z bia³kami? Wyrzuciæ? Ja je zamra¿am z przeznaczeniem do pó¼niejszego wykorzystania. Mo¿na je mroziæ i przechowywaæ w ma³ych s³oikach albo pojemnikach; ja wlewam je do miseczek i wstawiam do zamra¿alnika, a kiedy ju¿ s± zamro¿one - wyjmujê z miseczek i przek³adam do woreczków, po czym natychmiast wk³adam z powrotem do zamra¿alnika. W ten sposób zajmuj± mniej miejsca, ni¿ zajmowa³yby razem ze s³oiczkami, a poza tym odzyskujê miseczki i nie muszê u¿ywaæ jednej na ka¿d± porcjê bia³ek. Wiêkszo¶æ z tych zamro¿onych bia³ek zu¿ywam pó¼niej do finansjerek; ju¿ do upieczenia ma³ej porcji potrzebnych jest do¶æ du¿o.

Zaczê³am od tego, ¿e dziêki pieczeniu finansjerek nie marnuj± siê bia³ka, ale nie chcia³abym, ¿eby to brzmia³o jak, jakby to by³a jedyna zaleta tych wypieków! Warto zapoznaæ siê z finansjerkami przede wszystkim dlatego, ¿e s± bardzo, bardzo dobre. Jaki maj± smak? Migda³owo-ma¶lany. Ich podstaw± s± zmielone migda³y i tylko niewielka ilo¶æ m±ki. Zawieraj± te¿ beurre noisette ("orzechowe mas³o"), czyli stopione i podgotowane a¿ do lekko br±zowego koloru mas³o, od którego zosta³o oddzielone wytr±cone bia³ko. Bêd± wiêc smakowa³y przede wszystkim osobom, które lubi± migda³y i ma¶lane wypieki. Z mojego do¶wiadczenia wynika, ¿e smakuj± prawie wszystkim. Dotychczas trafi³am na tylko jedn± osobê, której finansjerki nie przypad³y do gustu - by³a to osoba, która nie przepada za migda³ami. Wiele osób dopytuje, sk±d siê bierze oryginalny smak finansjerek, nie s± bowiem w stanie rozpoznaæ, co jest w sk³adzie. A to w³a¶nie z powodu beurre noisette, którego siê raczej w Polsce nie stosuje (ja nigdy wcze¶niej do niczego go nie u¿ywa³am), a które ma posmak lekko orzechowy oraz z powodu bia³ek jajek, które rzadko s± stosowane do wypieków z pominiêciem ¿ó³tek - o wiele rzadziej w ka¿dym razie, ni¿ ¿ó³tka bez bia³ek. Dlatego te¿, pomimo, ¿e na moich zdjêciach s± finansjerki upieczone w foremkach do muffinek, zapewniam, ¿e s± czym¶ zupe³nie od muffinek innym - to zupe³nie inny smak i zupe³nie inna struktura. Spieczone na z³oto na zewn±trz i miêkkie w ¶rodku - to równie¿ stanowi o ich uroku.

Podobno nazwa "financiers" pochodzi od foremek, w których powinno siê te ciastka piec - foremki te nadaj± im pod³u¿ny kszta³t, tak ¿e wypieki wygl±daj± jak sztabki z³ota. Ja nie mam specjalnej formy do finansjerek, dlatego u¿ywam foremek do muffinek. ¦ci¶le bior±c, preferujê foremki do minimuffinek, bo jestem zdania, ¿e finansjerki nie powinny byæ zbyt du¿e. Zawieraj±, jak zosta³o wspomniane, du¿o mas³a i migda³ów, s± wiêc raczej t³uste i ciê¿kie. Dodajmy te¿, ¿e s± bardzo s³odkie. S± pyszne, ale moim zdaniem najbardziej siê je docenia, jedz±c w ma³ych porcjach. Trochê lekko¶ci nadaje im zreszt± dodatek owoców. Ja osobi¶cie preferujê gruszkê. Je¶li kto¶ siê obawia nadmiaru s³odyczy, niech lepiej wybierze kwaskowate owoce - wi¶nie albo porzeczki. Wracaj±c do kwestii foremek, u¿ywam do nich papierowych papilotek, bo bez nich trudno mi wydobyæ gotowe wypieki, nie uszkadzaj±c ich. Zapewne dobrze te¿ sprawdz± foremki z silikonu.

FinanciersZdjêcie pod tytu³em "Finansjerka nad Czarnym Stawem" znane równie¿ jako "Finansjerka na krawêdzi". Upiek³am dla mê¿a finansjerki na wyprawê w góry, a on mi w zamian przywióz³ zdjêcia.

Z poni¿szych sk³adników wychodzi mi dziesiêæ finansjerek upieczonych w standardowej wielko¶ci foremkach na muffinki albo dwadzie¶cia parê finansjerek upieczonych w foremkach do minimuffinek.

  • 90 g bia³ek jaj (ok. 3 jajka),
  • 115 g mas³a (koniecznie prawdziwego),
  • 30 g m±ki,
  • 125 g cukru pudru,
  • 90 g mielonych migda³ów,
  • 100 g owoców (porzeczki, maliny, jagody, truskawki, czere¶nie, wi¶nie, figi lub pokrojona w kostkê gruszka),
  • opcjonalnie: ekstrakt waniliowy albo migda³owy.
  1. Piekarnik rozgrzaæ do temperatury 180 °C. Foremki lekko nat³u¶ciæ albo wy³o¿yæ papilotkami lub papierem do wypieków.
  2. Mas³o rozpu¶ciæ, podgrzewaæ na ma³ym ogniu do czasu, a¿ mas³o nabierze mocno orzechowego koloru i pojawi± siê w nim br±zowe "okruszki". Pozostawiæ do przestygniêcia.
  3. Do du¿ej miski przesiaæ m±kê i cukier puder. Dodaæ mielone migda³y. Dok³adnie wymieszaæ.
  4. Mieszaj±c stopniowo dodawaæ bia³ka (bia³ek nie ubijaæ lub ubiæ lekko za pomoc± widelca). Gdy powstanie jednolita masa, wlaæ przestudzone mas³o. Najlepiej zrobiæ to przez sitko, tak aby nie dosta³y siê do niego powsta³e "okruszki". Dok³adnie wymieszaæ.
  5. Masê na³o¿yæ do foremek. Na wierzchu, lekko dociskaj±c, pouk³adaæ owoce.
  6. Piec 15-25 minut lub do czasu, gdy ciastka nabior± rumianego koloru. Przed wyjêciem z foremek pozostawiæ do przestygniêcia.

http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com/2009/03/finansjerki-z-czerwonymi-porzeczkami.html

niedziela, 31 lipca 2011

Tort cytrynowy

Zamieszczam tutaj ten wpis bardziej po to, ¿eby pochwaliæ siê dekoracj± z masy cukrowej, ni¿ ¿eby poleciæ przepis - chocia¿ przepis jest bardzo interesuj±cy. Tort jest bardzo cytrynowy, kwaskowaty. Zdecydowa³am wiêc, ¿e jego wygl±d zewnêtrzny równie¿ powinien byæ... cytrynowy.

Je¶li chodzi o smak, tort dosta³ pochwa³ê od mojego mê¿a, który oznajmi³, ¿e smakuje mu on nawet bardziej, ni¿ tort czekoladowo-¶mietankowy - a to du¿y komplement. Dla tortu. Ciasto jest wiêc na pewno godne polecenia, jednak tylko tym osobom, które bardzo lubi± cytrynowy smak. Ja uzna³am, ¿e dla mnie tort wychodzi trochê zbyt kwa¶ny i dlatego do ponczu doda³am trochê cukru, chocia¿ w przepisie ¼dród³owym go nie by³o.

Poniewa¿ tort jest kwaskowaty, jego smaku nie zepsu³a warstwa (bardzo s³odkiej!) masy cukrowej - zreszt± stara³am siê na³o¿yæ bardzo cienk± warstwê i to mi siê uda³o. Pod tym wzglêdem wiêc wypiek nadaje siê do ozdabiania mas± cukrow±. Nadaje siê równie¿ z tego wzglêdu, ¿e tortu nie trzeba pokrywaæ dodatkow± warstw± kremu - krem w przepisie jest ma¶lany i nie rozpuszcza masy. Tort ten nie jest jednak idealny do pokrywania mas± cukrow±, bo jest bardzo miêkki - biszkopt jest mocno nas±czony ponczem, krem równie¿ jest miêkki - i z tego wzglêdu pod ciê¿arem masy lekko siê zapad³ na brzegach i sta³ siê ob³y, co nie ca³kiem mi siê podoba³o. Polecam dekorowanie tego tortu mas± cukrow± tego samego dnia, którego ma zostaæ podany. Tort jest do¶æ wilgotny i je¶li zostawi siê go z mas± cukrow± na noc, ona równie¿ staje siê wilgotna. Nie rozpuszcza siê, ale zmienia swój wygl±d - zaczyna wygl±daæ trochê jak warstwa ¶wie¿ego lukru. Co w zasadzie niekoniecznie musi byæ wad± i równie¿ mo¿e siê podobaæ, ja jednak wola³am, kiedy te dekoracje mia³y ¶wie¿y wygl±d.

Tort cytrynowy

Na zdjêciu jest torcik o ¶rednicy 15 cm; proszê zwróciæ uwagê, ¿e z przepisu powstaje wypiek o wiêkszej ¶rednicy.

20-22 cm:

3 blaty biszkoptowe.

Krem:

  • 2 szklanki mleka,
  • ¾ szklanki soku z cytryny (ok. 4-5 cytryn),
  • otarta skórka z 3 cytryn,
  • 4 lekko kopiaste ³y¿ki m±ki pszennej,
  • 5 lekko kopiastych ³y¿ek m±ki ziemniaczanej,
  • 4 jajka,
  • 1 ¼ szklanki cukru,
  • 370 g miêkkiego mas³a.

Poncz:

  • woda,
  • sok z cytryny,
  • opcjonalnie: wódka,
  • opcjonalnie: cukier.
  1. W garnuszku zagotowaæ jedn± szklankê mleka z cukrem. Drug± szklankê mleka zmiksowaæ (najlepiej blenderem) z m±kami, jajkami i skórk± z cytryny na g³adk± masê. Mleko z jajkami i m±k± wlaæ do wrz±cego mleka, mieszaæ (ca³y czas!), gotuj±c gêsty budyñ na niedu¿ym ogniu i czekaj±c, a¿ masa zgêstnieje. Odstawiæ do ostudzenia.
  2. Po wystudzeniu do budyniu dodaæ sok z cytryny – dodawaæ stopniowo, ca³y czas miksuj±c na najwy¿szych obrotach.
  3. Mas³o ubiæ na puszyst± masê. Stopniowo dodawaæ do niego ostudzony cytrynowy budyñ, ca³y czas miksuj±c (zbyt szybkie dodanie budyniu do mas³a mo¿e spowodowaæ, ¿e masa siê zwarzy).
  4. Masê odstawiæ do lodówki, do lekkiego stê¿enia.
  5. Gotowe blaty biszkoptowe nas±czyæ ¾ szklanki ponczu.
  6. Prze³o¿yæ mas± (masy jest bardzo du¿o i na pewno wystarczy na prze³o¿enie i udekorowanie tortu.

Przy okazji pieczenia tego tortu wypróbowa³am zabawny przepis na "rzucany" biszkopt... Przepis nie zawiód³, biszkopt rzeczywi¶cie wyszed³ p³aski jak stó³, idealnie równy, co widaæ na zdjêciu. S± na nim widoczne dwa biszkopty, bo piek³am wtedy dwa torciki; jeden wiêkszy, drugi mniejszy.

Zastanawiam siê, czy biszkopt uda³ siê rzeczywi¶cie dziêki zrzuceniu go z wysoko¶ci, czy te¿ nawet bez tego by³by tak udany. Mia³am wra¿enie, ¿e bez rzucania te¿ by³oby dobrze... ale poniewa¿ piek³am go pierwszy raz, nie odwa¿y³am siê zrobiæ po swojemu. Je¶li bêdê go piek³a po raz drugi, zaryzykujê i opowiem, jaki by³ efekt.

20-22 cm:

  • 5 jajek,
  • ¾ szklanki cukru,
  • ¾ szklanki m±ki pszennej,
  • ¼ szklanki m±ki ziemniaczanej.

Bia³ka oddzieliæ od ¿ó³tek, ubiæ na sztywn± pianê. Pod koniec ubijania stopniowo dodawaæ cukier, dalej ubijaj±c. Dodawaæ po kolei ¿ó³tka, nadal ubijaj±c. M±ki wymieszaæ, przesiaæ i delikatnie wmieszaæ do ciasta (mo¿na to zrobiæ na bardzo wolnych obrotach miksera).

Dno tortownicy o ¶rednicy 20-22 cm wy³o¿yæ papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarowaæ. Wy³o¿yæ ciasto. Piec w temperaturze 160-170 °C przez oko³o 30-40 minut (do suchego patyczka).

Gor±ce ciasto wyj±æ z piekarnika, z wysoko¶ci oko³o 60 cm opu¶ciæ je (w formie) na pod³ogê. Odstawiæ do uchylonego piekarnika do ostygniêcia. Ca³kowicie wystudziæ.

Uwaga: boki biszkoptu oddzielaæ no¿ykiem od formy dopiero kiedy biszkopt bêdzie wystudzony.

http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Tort-cytrynowy.html
http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Biszkopt-przepis-II.html

poniedzia³ek, 11 pa¼dziernika 2010

Malinowa tarta z kremem

Przepis nie zawiera jajek, mleka i glutenu. W dalszym ci±gu staram siê znajdowaæ przepisy, które pozwol± wszystkim w mojej rodzinie zje¶æ czasem co¶ pysznego.

Kruchy spód powsta³ z m±ki kukurydzianej. Takie ciasto wykorzysta³am ju¿ w przepisie na kokosowy tort panna cotta. Tam te¿ wyja¶ni³am, o co chodzi z wyk³adaniem spodu foli± aluminiow± na czas pieczenia. Przypominam, ¿e ciasto mocno siê kruszy. W przypadku tortu panna cotta nie by³o to bardzo uci±¿liwe i gotowe ciasto dobrze siê trzyma³o - ale w przypadku tarty nie jest tak dobrze. Je¶li kto¶ mo¿e sobie pozwoliæ na jedzenie glutenu, lepiej niech upiecze spód z kruchego ciasta pszennego - bêdzie bardziej trwa³y. Tartê na kukurydzianym spodzie warto upiec w ³adnej, ceramicznej formie, nadaj±cej siê do podania na stó³. Mo¿na bowiem zapomnieæ o wyjêciu jej z formy. Da siê to zrobiæ tylko w kawa³kach, a i to nie jest ³atwe - trudno oddzieliæ ciasto od dna formy. Na jednym ze zdjêæ widaæ taki bardziej udany kawa³ek, który da³ siê wyj±æ z formy w dobrym stanie. Niektóre kawa³ki wygl±da³y gorzej. Po fakcie zda³am sobie sprawê, ¿e mog³am formê wy³o¿yæ papierem do pieczenia - albo tylko jej spód, bo boki da siê ³atwiej oddzieliæ od formy. My¶lê, ¿e trochê pomog³oby zrobienie bardziej gêstej galaretki, dziêki czemu tarta by³aby bardziej trwa³a. Ja rozpu¶ci³am dwa i pó³ opakowania galaretki w 1,1 l wody; nastêpnym razem u¿yjê trzech opakowañ i tak te¿ zapisa³am w przepisie.

Znalaz³am bardzo ciekawy przepis na krem - czy kto¶ s³ysza³ kiedy¶ o kremie, zawieraj±cym oliwê i m±kê kukurydzian±? Nie mog³am siê doczekaæ wypróbowania tego przepisu, ale wbrew temu, co pisze o kremie autorka ¼ród³owego bloga, nie uwa¿am, ¿eby by³ wyj±tkowo pyszny. Sam w sobie jest raczej nijaki... Jednak po³±czenie kremu z malinami okaza³o siê naprawdê bardzo udane! My¶lê, ¿e ¿adne inne owoce nie pasowa³yby do tej tarty tak idealnie. Muszê te¿ powiedzieæ, ¿e krem ma bardzo przyjemn± konsystencjê: jest lekki i delikatny. I dobrze nadaje siê do robienia rozetek za pomoc± rêkawa cukierniczego.

Jeszcze kilka s³ów na temat sk³adników: mleko owsiane to w³a¶ciwie nie mleko - kupuje siê je pod nazw± "napój owsiany". Nie wiem, czy da siê taki napój kupiæ gotowy; na pewno da siê go kupiæ w proszku.

Ludzie w mojej rodzinie, niemog±cy piæ mleka i je¶æ przetworów mlecznych, mas³o jednak jedz±. Widocznie sprawa z mas³em wygl±da inaczej, ni¿ z innymi produktami pochodzenia mlecznego. Je¶li jednak kto¶ mas³a je¶æ nie mo¿e, niech zast±pi je margaryn±.

Malinowa tarta z kremem

SPÓD:

  • 225 g m±ki kukurydzianej,
  • 45 g zmielonych orzechów w³oskich,
  • 75 g cukru,
  • 1,5 ³y¿ki m±ki ziemniaczanej,
  • 150 g mas³a.

KREM:

  • 4 ³y¿ki oliwy z oliwek,
  • 60 g m±ki kukurydzianej,
  • 1 szklanka mleka owsianego,
  • 300 g mas³a,
  • 200 g drobnego cukru,
  • sok z 1 cytryny.

DODATKOWO:

  • 3 opakowania galaretki malinowej (w sumie na 1,5 l wody),
  • maliny.

Zagnie¶æ ciasto i wylepiæ nim formê do tarty o ¶rednicy 30 cm i wewnêtrznej wysoko¶ci 3 cm (formê wysmarowaæ mas³em; spód mo¿na wy³o¿yæ papierem do pieczenia). Wstawiæ na pó³ godziny do zamra¿arki. Po tym czasie piec przez 25 minut w temperaturze 180 °C (wy³o¿yæ foli± aluminiow± i piec przez 15 minut, a nastêpnie usun±æ foliê i piec jeszcze przez 10 minut). Ostudziæ, nie wyjmuj±c z formy.

Zrobiæ zasma¿kê: w garnku rozgrzaæ oliwê z oliwek, dodaæ m±kê kukurydzian± i wymieszaæ. Sma¿yæ, a¿ m±ka zacznie siê rumieniæ. Dolaæ mleko owsiane i ca³o¶æ podgrzaæ, ca³y czas intensywnie mieszaj±c, a¿ bêdzie mia³a gêst±, kleist± konsystencjê. Miêkkie mas³o utrzeæ do puszysto¶ci, po czym dalej ucieraæ, dodaj±c stopniowo cukier, ostudzon± masê z mleka owsianego i sok z cytryny (lub co¶ innego o kwaskowatym smaku, na przyk³ad d¿em, sok pomarañczowy). Je¶li krem wyjdzie za rzadki, mo¿na dodaæ trochê kaszki ry¿owej lub kukurydzianej albo gêstego budyniu.

Galaretkê rozpu¶ciæ w 1,1 l gor±cej wody. Sch³odziæ, a kiedy zacznie tê¿eæ, wylaæ na spód i wstawiæ do lodówki do ca³kowitego stê¿enia.

Krem wy³o¿yæ na galaretkê, udekorowaæ malinami.


http://forum.celiakia.pl/viewtopic.php?p=1132#1132 (spód)
http://bezjaj.blox.pl/2009/03/Tort.html (krem)

wtorek, 20 lipca 2010

Jest to przepis bez jajek, bez krowiego mleka i bez glutenu.

Kiedy ma siê w rodzinie kogo¶, kto nie mo¿e je¶æ jajek, mleka albo m±ki pszennej, przygotowanie ciasta staje siê problemem, bo brakuj±cy sk³adnik trzeba zast±piæ innym o mo¿liwie podobnych w³a¶ciwo¶ciach. A co, je¶li nale¿y wykluczyæ wszystkie te sk³adniki jednocze¶nie? Upieczenie zwyk³ego tortu, sk³adaj±cego siê z warstw biszkoptu przek³adanego kremem jest niemo¿liwe. Ten deser, chocia¿ upieczony w tortownicy, przypomina raczej tartê: jest to mleczno-truskawkowa masa na kruchym spodzie. Mleczn± masê stanowi panna cotta, czyli w³oski deser (tradycyjnie powstaje on z krowiego mleka, ale z mleka kokosowego równie¿ da siê go zrobiæ).

Kokosowy tort panna cotta

Muszê uprzedziæ, ¿e u¿yte kukurydziane ciasto nie jest tak przyjemne w obróbce, jak kruche ciasto z m±ki pszennej. Z ca³± pewno¶ci± nie da siê go rozwa³kowaæ - trzeba wylepiæ nim tortownicê rêcznie. Po upieczeniu natomiast kruszy siê niemi³osiernie i nale¿y na nie uwa¿aæ (ale tylko dopóki masa nie zostanie wylana i ca³kowicie nie zastygnie; potem ju¿ nic mu siê nie stanie). Có¿, dietetyczne pieczenie wymaga po¶wiêceñ.

W smaku natomiast ciasto jest bardzo dobre. Je¶li komu¶ mia³oby siê wydawaæ, ¿e jest ono tylko namiastk± "prawdziwego", pszennego ciasta, myli³by siê. Ma wyrazisty smak, który bardzo dobrze pasuje do panny cotty. Dodatek orzechów wzbogaca smak ca³ego deseru. Smakuje on nie tylko tym, którzy z racji bycia na bezmlecznej czy bezglutenowej diecie odzwyczaili siê od smaku zwyk³ych ciast - doceniaj± go wszyscy.

Inspiracj± do stworzenia tego przepisu by³ deser, wygl±daj±cy mniej wiêcej tak samo, ale zawieraj±cy wszystkie te zakazane rzeczy, których nie zawiera mój deser. Mo¿na wiêc te przepisy ze sob± skrzy¿owaæ: u¿yæ ciasta z m±ki pszennej i masy z kokosowego mleka albo ciasta z m±ki kukurydzianej, ale masy - z mleka krowiego. Proszê tylko zwróciæ uwagê, ¿e mój tort jest wy¿szy, ni¿ tamten. Mój powsta³ z 1,5 litra ¶mietanki, a tamten - z 1 litra, co nale¿y uwzglêdniæ przy ewentualnym krzy¿owaniu przepisów. ¯eby jeszcze bardziej skomplikowaæ sprawê i utrudniæ decyzjê, dodam, ¿e jest mo¿liwe zrobienie pszennego ciasta bez jajka - wystarczy zast±piæ je dwiema albo trzema ³y¿kami wody. Brak jajka sprawi, ¿e ciasto bêdzie bardziej kruche - mnie nie uda³o siê takiego rozwa³kowaæ; wylepi³am nim tortownicê po kawa³ku.

Kokosowy tort panna cotta

Wyja¶niê, na czym polega problem z ciastem kukurydzianym. Nie mo¿na go tak po prostu wstawiæ do piekarnika, bo zmiêknie i sp³ynie ze ¶cianek tortownicy. Nie mo¿na te¿ wy³o¿yæ tortownicy papierem do pieczenia i nasypaæ grochu dla obci±¿enia, jak to siê czasem robi z kruchym ciastem, bo ciê¿ar grochu sprawi, ¿e ciasto u³o¿one w tortownicy rozejdzie siê na boki, zdeformuje siê. Mówi³am, ¿e to nie jest ³atwe! Po paru próbach znalaz³am skuteczne rozwi±zanie: po tym, jak tortownica zostanie wylepiona ciastem, a ciasto zmro¿one, trzeba je wy³o¿yæ foli± aluminiow± - tak, ¿eby jak naj¶ci¶lej przylega³a do ciasta. W czasie pieczenia ciasto przyklei siê do folii i nie bêdzie ³atwo j± odkleiæ, ale tak ma byæ. Inaczej nie potrafiê tego zrobiæ. Po zdjêciu folii i potem jeszcze pod koniec pieczenia, zanim ciasto zastygnie, mo¿na wyg³adziæ jego powierzchniê ³y¿k± albo ³opatk±.

Pannê cottê mo¿na zrobiæ z mleka kokosowego, jednak w oryginale robi siê j± ze ¶mietanki. Dlatego te¿ z mleka kokosowego równie¿ mo¿na wydzieliæ co¶, co mo¿na nazwaæ ¶mietank±. Je¶li mleko sch³odzi siê w lodówce, t³usta czê¶æ zastyga i mo¿na j± ³atwo oddzieliæ od reszty. Pod podgrzaniu staje siê oczywi¶cie znowu p³ynna.

26 cm ¶rednicy:

CIASTO:

  • 300 g m±ki kukurydzianej,
  • 60 g zmielonych orzechów w³oskich,
  • 100 g cukru,
  • 2 ³y¿ki m±ki ziemniaczanej,
  • 200 g mas³a.

MASA TRUSKAWKOWA:

  • 550 g truskawek,
  • 55 g cukru,
  • 18 g ¿elatyny.

PANNA COTTA:

  • 1,5 l mleka kokosowego (lub ¶mietanki kokosowej, oddzielonej od mleka),
  • 200 g cukru,
  • 5 ³y¿eczek ekstraktu waniliowego,
  • 45 g ¿elatyny.

MASA TRUSKAWKOWA DO OZDOBY:

  • 150 g truskawek,
  • 15 g cukru,
  • 5 g ¿elatyny.
  1. Zagnie¶æ ciasto, wylepiæ nim tortownicê i wstawiæ na godzinê do zamra¿arki. Po tym czasie piec przez 25 minut w temperaturze 180 °C (wy³o¿yæ foli± aluminiow± i piec przez 15 minut, a nastêpnie usun±æ foliê i piec jeszcze przez 10 minut, a¿ siê zrumieni). Ciasto tu¿ po upieczeniu bardzo siê kruszy, ale po ostudzeniu tê¿eje. Nie wyjmowaæ z tortownicy.
  2. Zmiksowaæ truskawki z cukrem, ¿elatynê rozpu¶ciæ w ciep³ej wodzie, wymieszaæ z truskawkami. Masê wstawiæ do lodówki; kiedy zacznie tê¿eæ, wylaæ na upieczony spód. Wstawiæ do lodówki, ¿eby ca³kowicie stê¿a³a.
  3. Podgrzaæ mleko kokosowe z cukrem i ekstraktem waniliowym (ale nie zagotowaæ), lekko ostudziæ. ¯elatynê rozpu¶ciæ w ciep³ej wodzie i wymieszaæ z mlekiem. Wstawiæ do lodówki; kiedy zacznie tê¿eæ, wylaæ do tortownicy i ponownie wstawiæ do lodówki.
  4. Zmiksowaæ truskawki z cukrem, wymieszaæ z rozpuszczon± w ciep³ej wodzie ¿elatyn±. Wstawiæ masê do lodówki i gdy zacznie tê¿eæ, ozdobiæ jej kleksami wierzch tortu. Mo¿na równie¿ wylaæ j± do naczynia o p³askim dnie, wy³o¿onego przezroczyst± foli±, a kiedy ca³kowicie stê¿eje, wykrawaæ z niej dowolne kszta³ty i ozdobiæ wierzch tortu.
  5. Wyj±æ z tortownicy po ca³kowitym stê¿eniu mlecznej masy.


http://www.kuchnianadatlantykiem.com/2009/05/tort-panna-cotta-na-urodziny-ukasza.html
http://forum.celiakia.pl/viewtopic.php?p=1132#1132

wtorek, 06 kwietnia 2010
Przepis z dedykacj± dla Asi.

Fondue czekoladowe

Po raz pierwszy spróbowa³am czekoladowego fondue. Fondue to w³a¶ciwie potrawa z roztopionego ¿ó³tego sera (w którym macza siê kawa³ki chleba), a czekoladowa wersja jest ju¿ wariacj± na temat. Potrawa pochodzi ze Szwajcarii, a nazwa "fondue" ma co¶ wspólnego z francuskim s³owem oznaczaj±cym "topiæ siê". Widaæ wiêc, ¿e odnoszenie tej nazwy do takiej s³odkiej wersji równie¿ ma racjê bytu, jako ¿e w potrawie wystêpuje roztopiona czekolada. W tej roztopionej czekoladzie macza siê kawa³ki owoców, nabite na widelec. Takie to proste, a takie dobre. Fondue jest bardzo towarzysk± potraw± o szczególnym charakterze, jako ¿e wszyscy uczestnicy siêgaj± do jednego naczynia. Nadaje siê do d³ugiego celebrowania w gronie znajomych.

Mo¿na kupiæ zestaw specjalnie przeznaczony do przygotowania czekoladowego fondue - taki zestaw sk³ada siê z podgrzewacza, w którym mo¿na umie¶ciæ ¶wieczkê, miski na masê czekoladow± i ma³ych widelców. Te zestawy s± bardzo ³adne, ale poniewa¿ ja takiego nie mam, posk³ada³am go z tego, co mia³am w domu. Z dwiema miseczkami, poniewa¿ wypróbowali¶my od razu masy z ciemnej i bia³ej czekolady. Przy okazji uczyni³am spostrze¿enie: kupowanie takich specjalnych zestawów nie jest g³upie - widelce, które s± do nich do³±czone, s± wyprofilowane inaczej ni¿ zwyk³e i podejrzewam, ¿e dziêki temu kawa³ki owoców dobrze siê na nich trzymaj±. My u¿ywali¶my zwyk³ych widelców i raz po raz gubili¶my owoce, które zsuwa³y siê z nich i wpada³y do czekolady.

We wszystkich przepisach, jakie znalaz³am, zawarto¶æ p³ynnych sk³adników w masie czekoladowej by³a wiêksza, ni¿ ja podajê. Przy tak du¿ym udziale p³ynów masa by³aby jednak bardzo rzadka, a ja wolê, ¿eby by³a bardziej gêsta i bardziej... czekoladowa. Poni¿ej wiêc moja propozycja. Przepis zarówno na ciemne, jak i na bia³e fondue daje 4 porcje.

CIEMNE:

  • 200 g mlecznej czekolady,
  • 200 g gorzkiej czekolady (albo dodatkowe 200 g mlecznej czekolady),
  • 75 ml ¶mietanki,
  • 75 ml soku pomarañczowego,
  • 4 ³y¿ki ciemnego rumu,
  • 1 ³y¿ka skórki pomarañczowej,
  • 1 ³y¿eczka ekstraktu waniliowego.

¦mietankê z sokiem podgrzaæ na parze lub na ma³ym ogniu, dodaæ podzielon± na ma³e kawa³ki czekoladê i mieszaæ, a¿ siê roztopi. Dodaæ rum, skórkê pomarañczow± i ekstrakt waniliowy.

BIA£E:

  • 400 g bia³ej czekolady,
  • 100 ml ¶mietanki,
  • 4 ³y¿ki bia³ego rumu,
  • 1 szczypta cynamonu,
  • 1 ³y¿eczka ekstraktu waniliowego.

¦mietankê podgrzaæ na parze lub na ma³ym ogniu, dodaæ podzielon± na ma³e kawa³ki czekoladê i mieszaæ, a¿ siê roztopi. Dodaæ rum, cynamon i ekstrakt waniliowy.

Kiedy my¶lê o owocach, które dobrze smakuj± z czekolad±, jako pierwsze przychodz± mi do g³owy truskawki i banany. Ale oczywi¶cie jest to kwestia gustu i fantazji, mo¿na u¿yæ wielu innych gatunków. Owoce nale¿y umyæ, obraæ ze skórek, uwolniæ od pestek; te wiêksze pokroiæ na kawa³ki.

Czekoladowe fondue zawsze kojarzy³o mi siê z owocami, ale teraz, przegl±daj±c przepisy natrafi³am na ró¿ne inne pomys³y: w czekoladzie mo¿na maczaæ biszkopty albo - marcepanowe kulki, na które podajê przepis:

  • 100 g marcepanu,
  • 50 g cukru pudru,
  • 50 g migda³ów,
  • ½ ³y¿eczki skórki cytrynowej,
  • 20 ml winiaku (brandy, np. koniak),
  • 1 szczypta cynamonu.

Migda³y posiekaæ. Zagnie¶æ marcepan z cukrem pudrem, dodaæ pozosta³e sk³adniki i zagniataæ, a¿ powstanie plastyczna masa. Formowaæ ma³e kulki, obtaczaj±c dodatkowo w cukrze pudrze.

Z Wikipedii dowiedzia³am siê, ¿e winiak to to samo co brandy, przedstawicielem brandy natomiast jest na przyk³ad koniak. Szczerze mówi±c, i tak takich alkoholi nie posiadam; mam w domu trzy butelki ró¿nych trunków, u¿ywanych w³a¶nie do ró¿nych deserów, a w¶ród nich wódkê - u¿y³am wiêc wódki. Nie wiem, ile moje kulki straci³y na smaku przez brak brandy - moim zdaniem i tak by³y bardzo dobre. Alkohol i skórka cytrynowa o¿ywi³y lekko md³y smak marcepanu. Migda³y posieka³am, nie zmieli³am - dziêki temu ich kawa³ki nada³y kulkom niejednolit± strukturê. Tak, bardzo dobre by³y.

Fondue czekoladowe

Czekoladowe fondue przypad³o mi do gustu i bardzo chêtnie wrócê do niego w lecie, kiedy bêd± truskawki i wi¶nie.


http://www.chefkoch.de/rezept-anzeige.php?ID=251641100015265
http://www.rezepte-gratis.de/rezepte_13269-weisses-schokoladenfondue.htm

 
1 , 2 , 3 , 4
Zak³adki:
Kulinarne sklepy internetowe z towarem dobrej jako¶ci i ¶wietn± obs³ug±:
CSS i skrypty - przydatne przy urz±dzaniu bloga:
Durszlak.pl
Spis tre¶ci bloga
Miary i przeliczniki
O muffinkach
Newsletter
RSS