Wpisy z tagiem: kakao

niedziela, 31 stycznia 2010

Tort czekoladowo-¶mietankowy

Ten tort jest pyszny, przepyszny. Od pierwszego momentu wiedzia³am, ¿e zostanie jednym z moich ulubionych wypieków. Wzbudzi³ zreszt± ogólny zachwyt. £±czy w sobie smaki czekolad: mlecznej, gorzkiej i bia³ej. Pomimo to, ¿e jest s³odki (i t³usty – bo ¶mietana i czekolada, przecie¿), sprawia wra¿enie lekkiego. Ma delikatny smak. Te kremy – to w³a¶ciwie musy czekoladowe. Kremów jest du¿o, tak. I tak ma byæ. Mo¿na my¶leæ o tym torcie jak o kremowym deserze z dodatkiem biszkoptu.

Tort czekoladowo-¶mietankowy

Zrobione ze ¶mietany kremy wysz³y idealnie gêste i bardzo przyjemnie siê z nimi pracowa³o, ale po³owê bia³ej masy, tê po³owê, która przeznaczona by³a na wierzchni± warstwê, ¶wiadomie zrobi³am bardziej p³ynn± – doda³am do niej niewielk± ilo¶æ ¶mietanki (doda³am j± pod koniec, dolewaj±c po trochu do gotowego kremu, mieszaj±c i sprawdzaj±c, czy ju¿ osi±gn±³ satysfakcjonuj±c± mnie konsystencjê). Chcia³am, ¿eby trochê sp³ywa³a z tortu, co moim zdaniem wygl±da bardzo apetycznie. Mo¿na porównaæ efekt osi±gniêty przeze mnie z wygl±dem tortu, ozdobionego wzorcowo gêst± mas±, ogl±daj±c zdjêcia do³±czone do przepisu ¼ród³owego i zdecydowaæ, któr± wersjê siê woli. Tamten tort wygl±da na pewno na bardziej uporz±dkowany. Co do mojego tortu, przypomina mi wielk± babeczkê, co mi siê podoba.

Mój tort jest ma³y, zosta³ upieczony w tortownicy o ¶rednicy 15 cm. Przepis natomiast jest na tort o ¶rednicy 26-28 cm:

BISZKOPT KAKAOWY:

  • 5 jajek,
  • ¾ szklanki cukru,
  • ¾ szklanki m±ki pszennej,
  • 1 ½ ³y¿ki kakao,
  • 1 ³y¿eczka proszku do pieczenia.

BIA£A MASA ¦MIETANKOWA:

  • ½ l ¶mietany 36%,
  • 30 dag bia³ej czekolady,
  • 90 ml mleka.

KAKAOWA MASA ¦MIETANKOWA:

  • ½ l ¶mietany 36%,
  • 20 dag mlecznej czekolady,
  • 10 dag gorzkiej czekolady,
  • 90 ml mleka.

DO DEKORACJI:

  • orzechy laskowe w czekoladzie.

Bia³ka ubiæ, dodaæ cukier i nadal ubijaæ. Dodaæ ¿ó³tka, jeszcze ubijaæ. Nastêpnie dodaæ wymieszane ze sob±: m±kê, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszaæ i wylaæ ciasto do wysmarowanej t³uszczem du¿ej tortownicy (o ¶rednicy 26-28 cm). W³o¿yæ do nagrzanego piekarnika i piec oko³o 25 minut w temperaturze 180 °C. Ostudziæ i przekroiæ na pó³, na dwa blaty.

Bia³± czekoladê po³amaæ i zalaæ gor±cym mlekiem. Rozpu¶ciæ, podgrzewaj±c i mieszaj±c, ostudziæ. W osobnym naczyniu po³amaæ mleczn± czekoladê i gorzk± czekoladê. Nastêpnie zalaæ je pozosta³ym gor±cym mlekiem. Rozpu¶ciæ, podgrzewaj±c i mieszaj±c, ostudziæ. ½ l ¶mietany ubiæ i wymieszaæ z rozpuszczon± bia³± czekolad±. Pozosta³e ½ l ¶mietany ubiæ i wymieszaæ z rozpuszczonymi kakaowymi czekoladami.

Na jedn± czê¶æ biszkoptu wy³o¿yæ po³owê bia³ej masy, a na ni± po³o¿yæ drug± czê¶æ biszkoptu, lekko dociskaj±c. Na biszkopt wy³o¿yæ kakaow± masê, a 3-4 ³y¿kami tej masy posmarowaæ boki tortu. Na wierzch tortu wy³o¿yæ pozosta³± bia³± masê. Sch³odziæ w lodówce. Krótko przed podaniem tort udekorowaæ orzechami laskowymi w czekoladzie.

Kiedy po raz pierwszy jad³am ten tort, by³ on w wykonaniu mojego szwagra. Ró¿nica miêdzy naszymi tortami polega na tym, ¿e on u¿y³ ¶mietanki (p³ynnej), a ja ¶mietany (gêstej). On ze swojego wypieku nie by³ zadowolony, oczywi¶cie (bo autor zwykle w swoim dziele widzi jakie¶ wady), a my, degustuj±cy, byli¶my zachwyceni, oczywi¶cie (bo nikt poza autorem nie zwraca uwagi na drobiazgi). Nie by³ zadowolony, bo jego kremy wysz³y zbyt p³ynne, rozlewa³y siê i trudno by³o posk³adaæ tort, a potem podzieliæ na porcje. Mnie tort pomimo to bardzo siê podoba³, a smakowa³ – ¶wietnie. Od pierwszego kêsa zastanawia³am siê, co mi przypomina jego smak. Co¶ takiego ju¿ kiedy¶ jad³am… Przy drugim kawa³ku przysz³o mi do g³owy, ¿e tak smakuj± s³odycze dla dzieci: jajko-niespodzianka, deser Monte – co¶ w tym rodzaju.

Nauczona jego do¶wiadczeniem, sama u¿y³am gêstej ¶mietany. Nie mia³am ¿adnych problemów ani ze zrobieniem kremów, ani z na³o¿eniem ich na tort, ale – smak wyszed³ trochê inny! Mój tort jest trochê mniej s³odki. Byæ mo¿e to jego zaleta, bo ma bardziej wyrazisty smak. Dziêki temu jest lekko wyczuwalny charakterystyczny posmak gorzkiej czekolady. Ja osobi¶cie wola³am tamten smak, ale ja lubiê s³odkie rzeczy. Kwestia gustu.

Na pewno warto kupiæ ¶mietanê czy ¶mietankê o zawarto¶ci t³uszczu 36%. Te o zawarto¶ci t³uszczu 30% da siê ubiæ, ale s± mniej trwa³e. Gorzej siê trzymaj±, po jakim¶ czasie mog± podej¶æ wod±. Konstrukcja tego tortu opiera siê na trwa³o¶ci ¶mietany, wiêc powinna byæ niezawodna. Poza tym przy 30% istnieje wiêksze prawdopodobieñstwo, ¿e ¶mietana siê zwarzy. Po komentarzach pod ¼ród³owym przepisem widaæ, ¿e zdarzaj± siê takie problemy.

Pomimo uwag w tamtych komentarzach wcale jednak nie uwa¿am, ¿e przepis jest trudny. Na pewno wa¿ne jest to, ¿eby ¶mietana by³a dobrze sch³odzona – inaczej siê nie ubije, tylko zwarzy – zw³aszcza, ¿e po ubiciu ma zostaæ wymieszana z czekolad±. Czekolada przed wymieszaniem te¿ musi zostaæ ostudzona, ale wiadomo, ¿e lodowata byæ nie mo¿e, bo przestanie byæ p³ynna. Tak wiêc ¶mietana powinna byæ tak zimna, jak siê tylko da, na granicy zmro¿enia, ¿eby czekolada nie zdo³a³a jej za bardzo ogrzaæ. Ze ¶mietan± 36% wszystko posz³o dobrze – i szybko. Wymieszanie sk³adników na biszkopt to tylko chwila; po upieczeniu i ostudzeniu ciasta – nastêpna chwila to rozpuszczenie czekolady i ubicie ¶mietany. Kremy nie sprawia³y najmniejszych problemów i wysz³y idealnie… kremowe. Jeszcze nigdy nie osi±gnê³am takiego efektu tak ma³ym nak³adem si³. Nie do wiary, jakie ³atwe jest jego zrobienie. I ¿e taka prosta dekoracja mo¿e byæ taka efektowna.

Tort czekoladowo-¶mietankowy

 

Zg³osi³am mój tort do akcji "W Krainie Czarów"! Uzna³am, ¿e bardzo tam pasuje, skoro zosta³ oceniony jako wygl±daj±cy jak z "Alicji w Krainie Czarów" (patrz: pierwszy komentarz pod tym wpisem). Akcja co prawda zaczê³a siê ju¿ po tym, jak zamie¶ci³am tutaj ten przepis, ale organizatorka uzna³a, ¿e podoba jej siê torcik i pozwoli³a mi go zg³osiæ. Zg³aszam go wiêc jako danie, które mog³oby siê znale¼æ na podwieczorku u Kapelusznika.

Akcja "W Krainie Czarów"

 

http://www.smaczny.pl/przepis,wysmienity_i_bardzo_latwy_tort_czekoladowy

poniedzia³ek, 21 grudnia 2009

Puszyste pierniczki nadziewane marmolad±

Te pierniczki s± przepyszne, z ka¿dym dniem trochê ich znika i obawiam siê o to, czy dotrwaj± do ¶wi±t. S± miêciutkie i aromatyczne, i s³odkie. Takie domowe s± o wiele lepsze od pierniczków z marmolad±, które mo¿na kupiæ.

¬ród³owy przepis podaje, ¿e pierniczki po ostygniêciu twardniej± i potrzebuj± dwóch tygodni, ¿eby zmiêkn±æ. Ale z komentarzy pod przepisem mo¿na siê z kolei dowiedzieæ, ¿e miêkkie s± od razu. Tak wiêc zabieraj±c siê za pieczenie nie wiedzia³am, czego siê spodziewaæ i ba³am siê, ¿e piekê je za pó¼no, w zwi±zku z czym na ¶wiêta nie bêd± jeszcze dobre. Okaza³o siê jednak, ¿e moje pierniczki by³y miêkkie od razu. Od ich upieczenia minê³a doba i gdyby chcia³y stwardnieæ, stygn±c, ju¿ dawno by to zrobi³y - ale dalej s± miêciutkie. Byæ mo¿e to zas³uga marmolady, z któr± siê piek³y. Równie¿ dziêki marmoladzie zapewne s± tak aromatyczne i pachn±ce. Przechowujê je szczelnie zamkniête, ¿eby nie wysch³y i kiedy tylko do nich zajrzê, kusz± fantastycznym, owocowo-korzennym zapachem. A wiêc dalej nie jest za pó¼no, ¿eby je upiec na ¶wiêta, w³a¶ciwie mo¿na to zrobiæ na ostatni± chwilê (trzeba jednak pamiêtaæ o dobie, któr± ciasto musi spêdziæ w lodówce). Wydaje mi siê wrêcz, ¿e te pierniki s± najlepsze krótko po upieczeniu. Zamierzam je piec w przysz³o¶ci jaki¶ tydzieñ przed ¶wiêtami, nie wcze¶niej - ¶wie¿o po upieczeniu najbardziej mi smakuj±.

Puszyste pierniczki nadziewane marmolad±

Z racji tego, ¿e ciasto jest klej±ce i bardzo miêkkie, potrzebuje du¿ej ilo¶ci m±ki do podsypywania. Z drugiej jednak strony, poniewa¿ ciastka musz± siê ze sob± skleiæ, zamykaj±c w ¶rodku marmoladê, najlepiej by by³o, ¿eby tej m±ki by³o jak najmniej. Tak wiêc nale¿y u¿yæ tyle m±ki, ¿eby ciastka da³o siê wyci±æ i przenie¶æ na blachê - i dok³adnie tyle, ani trochê wiêcej.

Ze ¼ród³owego przepisu wynika, ¿e pierniczki nale¿y piec przez 7-12 minut i podaj±c ten przepis, nie odwa¿y³am siê wprowadziæ pod tym wzglêdem zmian, chocia¿ podejrzewam, ¿e krótsze czasy pieczenia dotycz± pierniczków pieczonych samodzielnie, bez nadzienia, a piek±c nadziewane, nale¿y celowaæ raczej w górn± granicê tego czasu. Warto upiec na pocz±tku na próbê jedno czy dwa ciastka, ¿eby ustaliæ ró¿ne parametry: czas pieczenia, ilo¶æ marmolady i grubo¶æ ciasta.

Z ca³ej porcji wysz³o mi 130 pierniczków.

  • 1 kg m±ki,
  • 8 ¿ó³tek,
  • 3 bia³ka,
  • 1 ½ szklanki cukru,
  • 3 ³y¿ki kakao,
  • 200 ml gêstej, kwa¶nej ¶mietany,
  • 3 ³y¿eczki sody,
  • 4 ³y¿eczki przypraw (2 ³. cynamonu, 1 ³. go¼dzików, ½ ³. kawy rozpuszczalnej, ½ ³. pieprzu), mo¿na dodaæ przyprawê do pierników,
  • 250 g mas³a lub margaryny,
  • 400 g miodu,
  • 700 g marmolady.

Dzieñ przed pieczeniem:

Kakao wymieszaæ z m±k± w du¿ej misce, odstawiæ. Miód zagotowaæ z przyprawami, odstawiæ, w³o¿yæ mas³o, poczekaæ a¿ siê rozpu¶ci, a potem wystygnie. W ¶mietanie rozpu¶ciæ sodê, odstawiæ – ¶mietana zwiêkszy swoj± objêto¶æ (powinna mieæ temperaturê pokojow±). Bia³ka ubiæ na pianê, dodaæ cukier, ubijaj±c, dodawaæ ¿ó³tka. Ubite jajka wlewaæ do m±ki i delikatnie mieszaæ, wlaæ miód i dalej mieszaæ. Na koniec dodaæ ¶mietanê z sod±. Ciasto bêdzie do¶æ rzadkie. Odstawiæ je przykryte w ch³odne miejsce, w ci±gu 24 godzin zgêstnieje.

W dniu pieczenia:

Mocno podsypuj±c m±k±, ciasto rozwa³kowaæ i wykrawaæ pierniczki. Blachê wy³o¿yæ papierem lub foli± aluminiow±, pierniczki u³o¿yæ w pewnej odleg³o¶ci od siebie. Na ka¿dy z nich na³o¿yæ ma³± ilo¶æ marmolady, przykryæ drugim o takim samym kszta³cie i delikatnie dociskaj±c, skleiæ brzegi.

Piec w temperaturze 180 °C przez 7-12 minut. Je¶li maj± byæ b³yszcz±ce, przed pieczeniem posmarowaæ roztrzepanym bia³kiem.

Puszyste pierniczki nadziewane marmolad±

Moje pierniczki nie by³y b³yszcz±ce, nie posmarowa³am ich bia³kiem, bo przeznaczy³am je do oblania glazur± czekoladow± z tego przepisu:

  • 28 g gorzkiej czekolady,
  • 3 ¼ szklanki cukru pudru,
  • 2,5 ³y¿ki gorzkiego kakao,
  • 2 ³y¿eczki syropu kukurydzianego (lub melasy, miodu, z³otego syropu),
  • ⅓ szklanki wody,
  • 1 ³y¿eczka ekstraktu z wanilii.

Czekoladê pokruszyæ na mniejsze kawa³ki, rozpu¶ciæ w ma³ym rondelku nad par± ca³y czas mieszaj±c (mo¿na te¿ w mikrofalówce).

Cukier puder przesiaæ z kakao do du¿ej miski. Syrop kukurydziany i wodê doprowadziæ do wrzenia w ma³ym rondelku, wymieszaæ i wlaæ do miski z cukrem, dobrze wymieszaæ (najlepiej mikserem). Dodaæ roztopion± czekoladê i ekstrakt z wanilii, ci±gle mieszaj±c, a¿ masa bêdzie g³adka i l¶ni±ca. Skorygowaæ konsystencjê kroplami gor±cej wody w razie potrzeby, dobrze miksuj±c za ka¿dym razem. Ozdobiæ pierniczki (mo¿na delikatnie nabijaæ pierniczek od spodu na wyka³aczkê, nastêpnie maczaæ w glazurze).

Glazura do¶æ szybko krzepnie, mo¿na j± trzymaæ w naczyniu z gor±c± wod± w czasie nak³adania na pierniczki. Gdyby zastyg³a ca³kowicie, mo¿na j± podgrzaæ i dodaæ kilka kropel gor±cej wody, wymieszaæ do g³adko¶ci.

Glazury wystarczy³o na po³owê pierniczków. W rzeczy samej gêstnieje do¶æ szybko i warto j± co jaki¶ czas rozrzedziæ na nowo wod±, bo inaczej na pierniczkach zostaje zbyt gruba warstwa.

Szczerze mówi±c, mnie bardziej smakowa³y pierniczki bez polewy. Czekolada nie by³a im ani trochê potrzebna, a nawet trochê zag³uszy³a delikatny smak ciasta i nadzienia. W mojej rodzinie jednak by³y te¿ g³osy, ¿e pierniczki w glazurze s± absolutnie doskona³e i bez niej siê w ogóle nie licz±. Tak wiêc, jak widaæ, sprawa nie jest rozstrzygniêta i polecam po prostu obie wersje wypróbowaæ.

Puszyste pierniczki nadziewane marmolad±

 

Aktualizacja z roku 2010: tym razem u³atwi³am sobie pracê z oblewaniem pierniczków glazur±. U³o¿y³am pierniczki na blacie jeden obok drugiego i ka¿dy z nich ozdobi³am smugami polewy, u¿ywaj±c chochelki. Ta technika jest o wiele szybsza, ni¿ maczanie pierniczków w glazurze - ozdobienie ca³ej porcji zajê³o zaledwie parê minut. Ta wersja bardziej mi te¿ smakuje - polewy nie jest ani za du¿o, ani za ma³o. Jedna porcja polewy wystarcza na trochê mniej ni¿ porcjê pierniczków. My¶lê, ¿e pó³torej porcji polewy by³oby odpowiedni± ilo¶ci±. Efekt wygl±da tak:

Puszyste pierniczki nadziewane marmolad±

 

Nie wiesz, co zrobiæ z pozosta³ymi bia³kami? Mo¿na je zamroziæ, a pó¼niej wykorzystaæ na przyk³ad do upieczenia finansjerek.


http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Pierniczki-jak-alpejskie.html
http://mojewypieki.blox.pl/2008/12/Glazura-czekoladowa-i-lukier-do-pierniczkow.html

czwartek, 17 grudnia 2009

Ciasto Milky Way

W ostatni weekend odby³ siê fina³ Szlachetnej Paczki. Uzna³am to za ¶wietn± okazjê do przygotowania ciasta ozdobionego mas± cukrow±. Logo akcji a¿ siê prosi³o, ¿eby je w ten sposób odwzorowaæ. By³ to mój pierwszy wyrób tego typu od czasu tortu w serca (zaprezentowa³am go w notce o masie cukrowej).

Co trudno wywnioskowaæ ze zdjêæ, ciasto by³o do¶æ ma³e: zosta³o upieczone w tortownicy o ¶rednicy 20 cm. Nie wziê³am pod uwagê tego, ¿e je¶li logo bêdzie mia³o niewielkie rozmiary, jego co mniejsze elementy bêd± trudne do wykonania. W wyniku tego napis ma urok w stylu "mam sze¶æ lat i dopiero uczê siê pisaæ". Nie pozostaje mi nic innego, ni¿ tylko ten urok doceniæ. Zreszt± dziêki temu widaæ wyra¼nie, ¿e jest to rêczny wyrób. Produkcja przebieg³a tak: wydrukowa³am logo Paczki w odpowiednim rozmiarze, wyciê³am z papieru kszta³t serca i u¿ywaj±c powsta³ego w ten sposób szablonu, wykroi³am taki¿ kszta³t z masy cukrowej. W odniesieniu do liter nie sposób siê nie sprawdzi³, w³a¶nie dlatego, ¿e by³y za ma³e, dlatego produkowa³am je, z rozwa³kowanej masy wycinaj±c w±skie paski i uk³adaj±c z nich odpowiednie kszta³ty. Bia³e elementy naklei³am na czerwony kwadrat, u¿ywaj±c lukru z wody i cukru pudru.

Wypiek zosta³ rado¶nie po¿arty w jednym z krakowskich magazynów Szlachetnej Paczki.

Ciasto Milky Way

Pod dekoracj± kry³o siê ciasto o nazwie Milky Way. Jak widaæ, nie zosta³o w ca³o¶ci pokryte mas± cukrow±. Zosta³o oblane czekoladow± polew±, a do polewy przyklejony by³ kwadrat z masy cukrowej. Trochê siê ba³am tego przyklejania. Przepis na masê cukrow± ka¿e u¿ywaæ kremu ma¶lanego; a co, je¶li czekolada siê nie nadaje? Rozpu¶ci masê cukrow±, zniekszta³ci dekoracje? Ale nic takiego siê nie sta³o. Przetestowane: polewa czekoladowa nie szkodzi masie cukrowej.

Ciasto dobrze nadaje siê do ozdabiania mas± cukrow±. Po pierwsze, jest do¶æ sztywne - mam na my¶li, ¿e nie jest za miêkkie. Ozdoby z masy cukrowej - zw³aszcza, je¶li ca³e ciasto ma zostaæ ob³o¿one mas± - potrafi± byæ do¶æ ciê¿kie i bardzo miêkki biszkopt siê do tego celu nie nadaje. Po drugie, po upieczeniu jest równe, z p³ask± górn± powierzchni±.

Co na temat samego ciasta? Podoba mi siê jego prostota. Zarówno w wykonaniu, jak i w wygl±dzie. Robi siê je bardzo szybko, a bia³y krem ³adnie kontrastuje z ciemnym biszkoptem i ciemn± polew±. Smaki kremu i polewy doskonale siê uzupe³niaj±. Nawiasem mówi±c, my¶lê, ¿e polewê nale¿y robiæ z gorzkiej czekolady - temu ciastu jest potrzebny zdecydowany akcent, bez niego mog³oby byæ md³e. Obawiaj±c siê w³a¶nie md³ego smaku, stara³am siê tym razem rozwa³kowaæ masê cukrow± jak najbardziej cienko, ¿eby nie wp³ywa³a mocno na smak ca³o¶ci. Uda³o siê, masa prawie wcale nie by³a wyczuwalna.

Ciasto jest bardzo dobre. Polecam osobom, które lubi± s³odycze - bo jest zdecydowanie s³odkie. Nie polecam natomiast, je¶li kto¶ nie lubi mleka w proszku - jego smak jest wyra¼nie wyczuwalny.

BISZKOPT:

  • 6 jajek,
  • ¾ szklanki cukru,
  • ½ szklanki m±ki pszennej,
  • ½ szklanki m±ki ziemniaczanej,
  • 1 ³y¿eczka proszku do pieczenia,
  • 3 ³y¿ki kakao,
  • 2 ³y¿ki oleju.

KREM:

  • ½ szklanki mleka,
  • 2 szklanki mleka w proszku (pe³nego),
  • ⅔ szklanki cukru,
  • 350 g mas³a,
  • 16 g cukru waniliowego.

POLEWA:

  • 100 g gorzkiej lub mlecznej czekolady,
  • 100 g mas³a.
  1. Bia³ka ubiæ na sztywn± pianê, dodaj±c pod koniec ubijania cukier, a nastêpnie ¿ó³tka. Dodaæ olej i dalej miksowaæ. M±kê przesiaæ, wymieszaæ z proszkiem do pieczenia, kakao, wmieszaæ delikatnie do masy jajecznej.
  2. Ciasto wy³o¿yæ do formy o wymiarach 25 x 34 cm (wcze¶niej wy³o¿onej papierem do pieczenia) i piec 20-25 minut w temperaturze 170 °C, a¿ wbity w nie patyczek pozostanie suchy.
  3. Mleko (zwyk³e) zagotowaæ z cukrem i cukrem waniliowym. Ostudziæ. Mas³o utrzeæ. Powoli dodawaæ do niego wystudzone mleko, dalej ucieraj±c. Wsypaæ przesiane mleko w proszku i ucieraæ do g³adko¶ci.
  4. Ostudzony biszkopt przekroiæ wzd³u¿, prze³o¿yæ mas±.
  5. Mas³o i czekoladê rozpu¶ciæ w k±pieli wodnej. Lekko przestudziæ. Gotow± polew± polaæ ciasto.
  6. Przechowywaæ w lodówce. Wyj±æ ciasto 2-3 godziny przed planowanym podaniem.

Ciasto Milky Way

http://mojewypieki.blox.pl/2007/10/Milky-Way.html

poniedzia³ek, 31 sierpnia 2009

Starowiedeñski tort ponczowy

To do¶æ nietypowy tort. Nie zawiera grubych warstw kremu, tylko cieniutkie warstwy d¿emów i marcepanu. Jest za to wyj±tkowo mocno nas±czony owocowo-rumowym ponczem. Ma do¶æ zdecydowany smak - jest bardzo s³odki. Jednocze¶nie jednak jest to smak w jaki¶ sposób subtelny; delikatnie przenikaj± siê w nim smaki cytrusów, rumu i marcepanu. ¯aden nie dominuje. Smak alkoholu równie¿ nie jest intensywny; w³a¶ciwie jest ledwo wyczuwalny.

Warto zwróciæ uwagê na to, ¿eby równomiernie i dok³adnie skropiæ biszkopt ponczem. Ja pope³ni³am przeoczenie i jedno miejsce pozosta³o suche - stanowi³o dysonans w stosunku do ca³o¶ci.

Bardzo cieszy³ mnie proces produkcji tortu. To dlatego, ¿e wszystkie sk³adniki tak przyjemnie siê podjada³o. Kiedy otworzy³am s³oik z d¿emem pomarañczowym, zapachnia³ tak mocno, ¿e musia³am go spróbowaæ. Poncz ze ¶wie¿ych soków równie¿ by³ bardzo dobry, a do jedzenia marcepanu jestem chêtna w ka¿dych okoliczno¶ciach. I tak pracowa³am w¶ród unosz±cego siê wokó³ mnie zapachu pomarañczy, podjadaj±c - i wiedzia³am, ¿e z po³±czenia pysznych sk³adników musi powstaæ co¶ dobrego.

BISZKOPT:

  • 1 szklanka m±ki pszennej,
  • 2 ³y¿ki m±ki ziemniaczanej,
  • 8 jajek,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 ½ ³y¿eczki proszku do pieczenia.

PONCZ:

  • sok z 1 cytryny,
  • sok z 2 pomarañczy,
  • 50 ml rumu,
  • 2 ³y¿ki cukru.

DO PRZE£O¯ENIA I DEKORACJI:

  • 200 g masy marcepanowej,
  • 250 g cukru pudru,
  • 200 g konfitury morelowej (lub d¿emu morelowego – w takim wypadku podgrzaæ i zmiksowaæ),
  • 3 ³y¿ki d¿emu pomarañczowego,
  • 100 ml rumu,
  • 1 ³y¿ka kakao,
  • 50 g p³atków migda³owych.
  1. M±kê pszenn± i ziemniaczan± przesiaæ razem z proszkiem do pieczenia. Bia³ka ubiæ na bardzo sztywn± pianê, stopniowo dodawaæ cukier i miksowaæ jeszcze przez 2 minuty. Stopniowo dodawaæ ¿ó³tka, ca³y czas miksuj±c na du¿ych obrotach miksera. Zmniejszyæ do minimum obroty miksera i dodaæ przesiane m±ki wraz z proszkiem do pieczenia. Prze³o¿yæ masê do wysmarowanej mas³em tortownicy o ¶rednicy 28 cm i wstawiæ do nagrzanego piekarnika, piec w temperaturze 180 °C przez 40-45 minut.
  2. Po dok³adnym wystudzeniu lub najlepiej nastêpnego dnia przekroiæ biszkopt na 3 blaty. Jeden kr±¿ek biszkoptu u³o¿yæ na tortownicy (najlepiej spieczon± stron± na spód). Wymieszaæ sk³adniki ponczu. Nas±czyæ blat biszkoptu znajduj±cy siê na tortownicy ⅓ ilo¶ci ponczu.
  3. Marcepan cienko rozwa³kowaæ, posypuj±c stolnicê cukrem pudrem. Marcepan powinien wch³on±æ oko³o 100 g cukru pudru. Z rozwa³kowanego marcepanu wyci±æ kr±¿ek o ¶rednicy biszkoptu, od³o¿yæ na bok. Pozosta³y marcepan wymieszaæ z po³ow± ilo¶ci rumu, czyli z 50 ml i rozsmarowaæ go na dolnym kr±¿ku biszkoptu. Nastêpnie po³o¿yæ drugi blat biszkoptu i nas±czyæ go ⅓ ilo¶ci ponczu. Rozsmarowaæ d¿em pomarañczowy i u³o¿yæ trzeci, ostatni kr±¿ek biszkoptu. Nas±czyæ go pozosta³ym ponczem.
  4. Pozosta³y cukier puder i resztê rumu (50 ml) wymieszaæ, tworz±c lukier. Od³o¿yæ 3 ³y¿ki lukru i wymieszaæ go z kakao. Wierzch tortu posmarowaæ konfitur± morelow±, pozostawiaj±c 2 ³y¿ki na posmarowanie boków tortu. Na warstwê konfitury po³o¿yæ kr±¿ek z marcepanu i rozsmarowaæ bia³y lukier. Posmarowaæ boki tortu pozosta³ymi 2 ³y¿kami konfitury i ob³o¿yæ je zrumienionymi p³atkami migda³owymi.
  5. Szprycê nape³niæ ciemnym lukrem z kakao i narysowaæ na torcie spiralê. Spiralê rozci±gaæ ostrym koñcem no¿a od ¶rodka ku brzegom tortu, zaznaczaj±c porcje. Pozostawiæ do zastygniêcia lukru. Przechowywaæ w lodówce.

Po przeszperaniu Internetu dosz³am do wniosku, ¿e to nie jest prawdziwy starowiedeñski tort ponczowy. Na wiêkszo¶ci stron pod tym has³em znajduje siê bowiem trochê inny przepis: o, taki, jak tu. Nie ma w nim marcepanu - to najwa¿niejsza ró¿nica w stosunku do przepisu, który podajê. Chocia¿ zazwyczaj lubiê docieraæ do oryginalnych, ¼ród³owych przepisów i poznawaæ tradycyjne smaki, tym razem zdecydowa³am siê na wypróbowanie tego, zmienionego przepisu - a to dlatego, ¿e barrrdzo lubiê marcepan. Jestem jednak pewna, ¿e oryginalny przepis równie¿ kiedy¶ wypróbujê.


http://www.kwestiasmaku.com/desery/torty/tort_marcepanowy/przepis.html
http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Tort_ponczowy_starowiedenski,,34429757,9495.html

¶roda, 04 lutego 2009

S± podwójnie czekoladowe, bo w kakaowym cie¶cie zatopione s± kawa³ki czekolady. Smakuj± intensywnie czekoladowo i tak te¿ pachn±. Wioz³am dzisiaj blachê muffinek autobusem - blacha by³a przykryta, a wszystko razem by³o w siatce, ale i tak czu³am zapach czekolady unosz±cy siê wszêdzie wokó³ mnie.

Muffinki podwójnie czekoladowe
  • 300 g m±ki,
  • 2 p³askie ³y¿eczki proszku do pieczenia,
  • 3 ³y¿ki kakao,
  • 165 g cukru,
  • 8 g cukru waniliowego,
  • 140 g mas³a lub dobrej margaryny,
  • 2 jajka,
  • 170 ml mleka,
  • 150 g mlecznej czekolady.

Mas³o rozpu¶ciæ i ostudziæ. Czekoladê posiekaæ na drobne kawa³eczki. Wymieszaæ osobno suche i mokre sk³adniki, nastêpnie po³±czyæ. Ciasto mieszaæ niezbyt dok³adnie, ma byæ grudkowate. Piec 20-25 minut w temperaturze 200 °C.

http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=22318

Zak³adki:
Kulinarne sklepy internetowe z towarem dobrej jako¶ci i ¶wietn± obs³ug±:
CSS i skrypty - przydatne przy urz±dzaniu bloga:
Durszlak.pl
Spis tre¶ci bloga
Miary i przeliczniki
O muffinkach
Newsletter
RSS