Wpisy z tagiem: wytrawnie
sobota, 09 kwietnia 2011
Klasyczny, najzwyklejszy w ¶wiecie, pyszny chleb pszenny. Z chrupi±c± skórk±. W ostatni± sobotê odwiedzili nas znajomi; upiek³am ciasto - ale co tam ciasto, skoro hitem wieczoru okaza³ siê ¶wie¿y chleb z mas³em. W czwórkê zjedli¶my prawie ca³y bochenek. I niech to bêdzie rekomendacj±. Przepis nie jest wymagaj±cy, chocia¿ na pierwszy rzut oka mo¿e na taki wygl±daæ. Owszem, od momentu zrobienia ciasta do momentu pieczenia mija jakie¶ osiem godzin. Owszem, w tym czasie nie mo¿na na d³u¿ej wyj¶æ z domu, bo trzeba ciasto co jaki¶ czas zagniataæ. Ale pracy nie jest z nim du¿o. Gdyby tak zsumowaæ ten czas, który trzeba rzeczywi¶cie po¶wiêciæ na pracê z ciastem, wysz³oby oko³o pó³ godziny (³±cznie ze zrobieniem zaczynu wieczór wcze¶niej). Muszê te¿ dodaæ, ¿e piekê chleb pomimo braku profesjonalnego sprzêtu, czyli koszyków do wyrastania i kamienia do pieczenia. Najpierw przepis, potem moje komentarze. 2 bochenki: ZACZYN:
CIASTO W£A¦CIWE:
Wieczór wcze¶niej: Wszystkie sk³adniki zaczynu wymieszaæ. Przykryæ foli±, pozostawiæ w temperaturze pokojowej na noc. W dniu pieczenia: Ciasto mo¿na zagnie¶æ rêcznie lub wyrobiæ mikserem. Rêcznie: m±kê wymieszaæ z sol± i zaczynem. Ciasto bêdzie mokre i do¶æ lepi±ce. Nie nale¿y jednak podsypywaæ du¿o wiêcej m±ki. Wyrobiæ porz±dnie, by by³o g³adkie. Naj³atwiej zrobiæ to dobrym mikserem: miksowaæ ciasto przez oko³o 10 minut, do g³adko¶ci. Ciasto uformowaæ w kulê, umie¶ciæ w misce. Przykryæ rêczniczkiem i pozostawiæ w ciep³ym miejscu do wyro¶niêcia na 4 godziny. W tym czasie, w równych, godzinnych odstêpach ciasto wyrabiaæ i zagniataæ (czyli 3 razy w ci±gu 4 godzin). Sprzyja to napowietrzaniu, powstawaniu du¿ych dziur w chlebie, które po ostatnim wyrabianiu bêd± wyra¼nie widocznie. Po tym czasie ciasto podzieliæ na 2 czê¶ci, uformowaæ bochenki, umie¶ciæ je w oprószonych m±k± koszach do wyrastania. Przykryæ, pozostawiæ na 2-3 godziny do wyro¶niêcia. Chleb piec z par± (na dno piekarnika wstawiæ naczynie ¿aroodporne wype³nione wod±, która paruje przy pieczeniu; mo¿na równie¿ kilkakrotnie pryskaæ wnêtrze piekarnika wod± w sprayu – dziêki temu chleb ma chrupi±c± skórkê), najlepiej na kamieniu (rozgrzaæ w piekarniku przed pieczeniem), przez oko³o 40 minut. Pierwsze 10 minut w temperaturze 230-250 °C, po 10 minutach obni¿aj±c do 200 °C. Studziæ na kratce. Bochenki powinny byæ ³adnie wypieczone i g³uche po uderzeniu od spodu. Z maszyn± do chleba: W maszynie do pieczenia umie¶ciæ ca³y zaczyn, m±kê i sól. Nastawiæ program do wyrastania i wyrabiania chleba („dough”). Po zakoñczeniu programu ciasto wyj±æ, ponownie wyrobiæ i dalej postêpowaæ wed³ug powy¿szego przepisu (w maszynie ciasto ro¶nie przez godzinê, czyli powinno rosn±æ poza maszyn± jeszcze przez trzy godziny, sk³adane co godzinê). Tyle przepis. Jak to wygl±da w praktyce? Zrobienie tego chleba nie jest trudne, naprawdê. Pomimo to potrzebowa³am paru podej¶æ, ¿eby w koñcu osi±gn±æ zadowalaj±cy mnie efekt. Robi³am b³êdy pocz±tkuj±cego, dla którego pojêcia zwi±zane z pieczeniem chleba s± niezrozumia³e. Jak zagniataæ ciasto? Jak d³ugo? Co to s± te kosze do wyrastania? Podzielê siê moimi do¶wiadczeniami i mam nadziejê, ¿e pomogê w ten sposób innym pocz±tkuj±cym. Co mo¿na na pocz±tku zrobiæ ¼le? Mo¿na na przyk³ad nie wiedzieæ, jak zagnie¶æ ciasto. Przepis mówi, ¿eby zrobiæ to trzy razy w godzinnych odstêpach. Jak to ma wygl±daæ, pokazuje film. Chodzi o to, ¿eby ciasto nie tyle zagnie¶æ, ile posk³adaæ - tak, ¿eby je napowietrzyæ. Mo¿na te¿ nie wiedzieæ, o co chodzi z koszami. Kosze do wyrastania chleba wygl±daj± tak. Za pierwszym razem, zdezorientowana nieznanym pojêciem, po prostu je zignorowa³am i u³o¿y³am chleb do wyrastania na blasze. To nie by³ dobry pomys³; chleb nie mia³ zamiaru w ten sposób rosn±æ, rozla³ siê p³asko po blasze i tak ju¿ zosta³. Ciasto, ¿eby urosn±æ, musi zostaæ u³o¿one w koszyku - lub, w przypadku jego braku, w misce. Ja do teraz nie mam koszyków do wyrastania i ciasto ¶wietnie sobie radzi, rosn±c w zwyk³ych, plastikowych miskach. Da siê. Jednak ze wzglêdu na wygodê zamierzam kupiæ sobie koszyki - a dlaczego, o tym za chwilê. Dobrze jest wy³o¿yæ wyro¶niête ciasto na ju¿ rozgrzan± blachê. Jeszcze lepiej na rozgrzany kamieñ do pieczenia, ale ja takowego nie mam. Piekê na zwyczajnej blasze. Te¿ daje radê. A wiêc tak: blachê rozgrzaæ razem z piekarnikiem, wyj±æ, wyrzuciæ na ni± chleb z kosza, zrobiæ naciêcia i jak najszybciej wstawiæ do piekarnika. I tutaj muszê przyznaæ, ¿e z koszem moje ¿ycie by³oby prostsze. Bo w tej chwili, jak ju¿ wspomnia³am, pozwalam chlebowi wyrastaæ w misce. I kiedy go z tej miski wyrzucam, jest okr±g³y. A ja chcê mieæ pod³u¿ny bochenek. A wiêc przed wstawieniem go do piekarnika jeszcze trochê go na blasze przeformowujê i uklepujê. Ostro¿nie, ¿eby nie zniszczyæ efektów wyrastania. I szybko, ¿eby nie pozwoliæ ciastu za bardzo opa¶æ. Kiedy bêdê mia³a pod³u¿ny kosz, nie bêdê ju¿ musia³a tego robiæ, bo chleb od razu bêdzie mia³ po¿±dany kszta³t. Lekka modyfikacja ¼ród³owego przepisu: okaza³o siê, ¿e dla mnie temperatura 250 °C jest za wysoka. Dziêki tak wysokiej temperaturze chleb mia³ skórkê nie chrupi±c±, ale zbyt tward±. Postanowi³am wiêc na pocz±tku pieczenia nastawiaæ temperaturê 230 °C i ta okaza³a siê w³a¶ciwa. Nawiasem mówi±c, nie piekê z par±. ¯adnego wstawiania miseczki z wod± ani spryskiwania. Chlebowi i tak niczego nie brakuje, moim zdaniem. Ostatnia k³opotliwa kwestia: co z zakwasem? Przyznajê, ¿e nie jestem specjalistk± w tym temacie. Ju¿ raz zakwas zepsu³am. Chyba go przekarmi³am... Zepsu³ siê i ju¿. Obecny zakwas dosta³am od mamy i na razie jeszcze nie zrobi³am mu krzywdy. Trzymam go w lodówce, w w±skim, wysokim s³oiczku przykrytym foli± aluminiow± i karmiê raz na tydzieñ. Je¶li mam zamiar piec chleb, po dokarmieniu zostawiam zakwas na parê godzin w temperaturze pokojowej, ¿eby siê mocno uaktywni³. Potem z czê¶ci robiê zaczyn, a reszta wraca do lodówki. Je¶li akurat nie piekê chleba, po dokarmieniu od razu wstawiam zakwas z powrotem do lodówki. I jako¶ siê trzyma. Je¶li kto¶ zamierza zaczynaæ z zakwasem od zera, polecam ten przepis. Zgodnie z nim, moja mama zrobi³a zakwas z m±ki ¿ytniej. Jednak od kiedy jest u mnie, jest karmiony m±k± pszenn± chlebow±, w³a¶nie tak±, jak w niniejszym przepisie na chleb. Tak te¿ mo¿na. Podzielê siê na koniec sposobem na przechowywanie chleba. Otó¿ mo¿na go zamroziæ. Krojê chleb, kiedy jest jeszcze ¶wie¿y i wk³adam do zamra¿arki. Potem wyjmujê po parê kromek - tyle, ile akurat jest potrzebne. Mo¿na je wyj±æ wieczorem, wtedy do rana s± rozmro¿one. Mo¿na te¿ w³o¿yæ na parê minut do ciep³ego piekarnika. W ten sposób chleb jest stale ¶wie¿y. Powtórzê: to nie jest trudne. Wiem, ¿e przepisy na zakwas i chleb wygl±daj± na pocz±tku na skomplikowane. Ale to wszystko trzeba po prostu zobaczyæ na w³asne oczy: jak wygl±da aktywny zakwas, jak wygl±da wyrastaj±ce ciasto. I potem ju¿ jest prosto. http://mojewypieki.blox.pl/2009/10/Ulubiony-chleb-pszenny-na-zakwasie.html
niedziela, 09 stycznia 2011
To jest nasza ulubiona tarta. Pojawia³a siê u nas w ró¿nych wersjach, spo¶ród których wyewoluowa³a i wygra³a w³a¶nie ta. Zestaw sk³adników mo¿na modyfikowaæ; do charakteru tej tarty pasowa³yby te¿ na przyk³ad broku³y czy cukinia. Ta dok³adnie kompozycja okaza³a siê jednak najlepsza; te sk³adniki: szpinak, pory i pieczarki idealnie do siebie pasuj±. Razem z serem ple¶niowym tworz± zestaw, któremu ju¿ niczego nie brakuje. Jadamy ró¿ne tarty, ale do tej wracamy najczê¶ciej.
Tarta bêdzie dobrze smakowa³a, je¶li poszczególne sk³adniki: szpinak, pory i pieczarki zostan± doprawione do smaku, ale raczej ³agodnie. Nale¿y braæ pod uwagê, ¿e na samej górze tarty zostanie u³o¿ony ser ple¶niowy, który ma intensywny smak i nada charakter ca³o¶ci. Masê jajeczno-¶mietanow± równie¿ nale¿y doprawiæ do smaku, przy czym mo¿na dodaæ do¶æ du¿o pieprzu i ga³ki muszkato³owej. CIASTO:
MASA:
FARSZ:
wtorek, 27 lipca 2010
Zupê w ten sposób podan± jad³am w jednej z krakowskich restauracji i spodoba³a mi siê. Wygl±da³o to tak ciekawie, ¿e od razu zaczê³am my¶leæ nad tym, jak zrealizowaæ taki sposób podania w warunkach domowych. Te dwa smaki bardzo dobrze siê ze sob± komponuj±: zupa pomidorowa jest lekko pikantna, wyrazista; groszkowa - ³agodna, s³odkawa. Bêd± jednak smakowa³y dobrze nie tylko w zestawie - ka¿da z osobna równie¿ jest pyszna.
Pomidorowa zupa:
W garnku zeszkliæ posiekan± cebulê. Dodaæ bazyliê, potem czosnek i jeszcze przez chwilê dusiæ. Dodaæ pomidory, doprawiæ sol± i pieprzem i gotowaæ przez ok. 20 minut. Zmiksowaæ, potem doprawiæ papryk±. Mo¿na zabieliæ ¶mietan±. Groszkowa zupa:
Cebulê posiekaæ, ziemniaki i marchewkê pokroiæ w drobn± kostkê. Dusiæ w garnku na oleju, a¿ cebula siê zeszkli. Dodaæ zio³a i dusiæ jeszcze przez chwilê. Wrzuciæ groszek i zalaæ tak± ilo¶ci± wody, ¿eby przykry³a warzywa. Posoliæ. Doprowadziæ do wrzenia i gotowaæ, a¿ warzywa bêd± miêkkie. Zmiksowaæ, doprawiæ sol± i pieprzem. Mo¿na zabieliæ ¶mietan±. Obie zupy wychodz± do¶æ gêste - w ten sposób ³atwiej jest na³o¿yæ je na talerz tak, ¿eby siê nie wymiesza³y (przyznajê, ¿e w restauracji by³y bardziej p³ynne). Na³o¿y³am je, korzystaj±c z przegródki, zrobionej z folii aluminiowej - uformowa³am j± tak, ¿eby jak najmniej zupy by³o w stanie przedostaæ siê na drug± stronê talerza. Nastêpnie narysowa³am granicê za pomoc± ¶mietany, rêkawa cukierniczego i tylki zakoñczonej okr±g³ym otworem (mo¿na zamiast tego nape³niæ ¶mietan± foliowy woreczek i odci±æ róg, uwa¿aj±c, ¿eby zrobiæ bardzo ma³y otwór). Na koniec zrobi³am wyka³aczk± wzorki na ¶mietanie. Do zupy mo¿na podaæ malutkie grzanki do posypania. Mogê podaæ sposób, w jaki ja takie grzanki robiê:
Pokroiæ bu³kê w kosteczkê. Na patelni, na ma³ym ogniu roztopiæ mas³o. Wrzuciæ bu³kê, posypaæ zio³ami. Wymieszaæ, ¿eby obtoczyæ kawa³ki bu³ki w ma¶le i przyprawach. Od czasu do czasu mieszaj±c, grzaæ na ma³ym ogniu, ¿eby grzanki sta³y siê chrupkie, ale nie mocno spieczone. Mo¿na doprawiæ do smaku ma³± ilo¶ci± soli.
poniedzia³ek, 26 kwietnia 2010
¦wietna przek±ska dla tych, którzy doceniaj± nie tylko s³odycze, ale te¿ s³one smaki. Jak podano w przepisie, ciastka nadaj± siê na dodatek do piwa lub wina. My¶lê, ¿e bardzo dobrze te¿ sprawdz± siê podane do zupy-kremu. Zrobi³am je z cheddarem i dla mnie to jest idea³. Smak jest w³a¶nie taki, jakiego oczekuje siê od serowych ciastek. Kminku nie lubiê, wiêc go nie doda³am, ale ciastkom zdecydowanie niczego nie brakowa³o. S± mocno, tre¶ciwie serowe. Raczej t³uste, ale przez tê t³usto¶æ - paradoksalnie - lekkie, bo podczas pieczenia trochê siê rozwarstwiaj±, przypominaj±c w tym ciasto francuskie. Najlepiej smakuj± w ten sam dzieñ, kiedy zosta³y upieczone. Kiedy u³o¿y³am ciastka na blasze, wyda³y mi siê dopominaæ o jak±¶ kropkê nad i, wiêc posypa³am ka¿de z nich malutk± szczypt± ostrej papryki.
M±kê, posiekane mas³o i starty ser wymieszaæ, dodaæ ¿ó³tko i przyprawy, zagnie¶æ i wyrobiæ g³adkie ciasto. Uformowaæ kulê, przykryæ i w³o¿yæ na godzinê do lodówki. Nastêpnie wa³kowaæ i wykrawaæ prostok±tne paluszki lub formowaæ rêkami okr±g³e ciastka. U³o¿yæ na blaszce wy³o¿onej papierem, posmarowaæ bia³kiem i piec ok. 15 minut w temperaturze 180 °C. S± dobre jako przek±ska do piwa lub bia³ego wina.
Próbuj±c odszukaæ stronê internetow±, z której mam ten przepis, natrafi³am na ¶lad strony, która ju¿ nie istnieje, wiêc te¿ ju¿ nie podajê, jaki by³ jej adres.
¶roda, 06 maja 2009
Chäschueche - to po szwajcarsku. Po niemiecku: Käsekuchen. Po polsku: ciasto serowe. Nie chodzi o sernik, chodzi o placek na s³ono, zrobiony ze szwajcarskich serów o charakterystycznych smakach. W wersji podstawowej zawiera sery, mleko (lub ¶mietanê lub jogurt) oraz m±kê i przyprawy. Modyfikacje zawieraj± ró¿ne dodatki, na przyk³ad cebulê, jak tutaj. Zamieszczam ten przepis, bo, ku mojemu zaskoczeniu, ciasto serowe okaza³o siê bardzo ³atwe do polubienia. Osoby, które nie s± przyzwyczajone do intensywnych smaków szwajcarskich serów, zwykle podejrzliwie do nich podchodz±. Niektórym sam zapach wystarcza, ¿eby trzymaæ siê z daleka. A jednak nawet takie osoby potrafi± siê ciastem serowym zachwyciæ. W ci±gu ostatnich paru miesiêcy dwa razy upiek³am je dla wiêkszej liczby ludzi i przy obu okazjach podesz³o do mnie parê osób i z zaskoczeniem w oczach oznajmi³o mi, ¿e to jest pyszne! I ¿e muszê koniecznie podaæ przepis! I chocia¿ ja sama te¿ jestem tym ogólnym zachwytem zaskoczona, to jednak bardzo siê cieszê, bo zasadniczo siê zgadzam: ciasto serowe jest pyszne.
Przepis, który podajê, jest oszukany, bo spolszczony. Po pierwsze: zezwala na u¿ycie goudy. Szwajcarskie sery w Polsce s± absurdalnie drogie; gouda pozwala trochê obni¿yæ cenê ca³o¶ci. Bez obaw, ciasto na tym nie traci, gruyère ma na tyle mocny smak, ¿e bêdzie wyczuwalny. Po drugie: ciasto dro¿d¿owe. Tê modyfikacjê - tak, jak i poprzedni± - wprowadzi³a moja mama, która uzna³a, ¿e bêdzie ono "bardziej przyjazne dla polskich podniebieñ". W oryginale jest twarde ciasto z m±ki, mas³a i wody. Ja zrobi³am ciasto, którego u¿ywam do robienia pizzy. Zamiast niego mo¿na u¿yæ swojego ulubionego przepisu. Käsekuchen jest dobre zarówno na ciep³o, jak i na zimno.
Rozpuszczone w wodzie dro¿d¿e wlaæ do m±ki i dodaæ sól. Zagniataæ przez 10 minut. Ciasto w³o¿yæ do naczynia, przykryæ i postawiæ w cieple na 30 minut. W tym czasie ciasto dwukrotnie zwiêkszy swoj± objêto¶æ. Cebule posiekaæ i usma¿yæ, doprawiaj±c sol±. Sery zetrzeæ. Jajka rozbiæ trzepaczk± z jogurtem i m±k±. Dodaæ sery i cebule, doprawiæ pieprzem i ga³k± muszkato³ow±. Wy³o¿yæ blachê do pieczenia ciastem. Masê wylaæ na ciasto. Piec w temperaturze 180 °C do godziny. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zak³adki:
Kulinarne sklepy internetowe z towarem dobrej jako¶ci i ¶wietn± obs³ug±
CSS i skrypty - przydatne przy urz±dzaniu bloga
Tagi
Zak³adki:
Kulinarne sklepy internetowe z towarem dobrej jako¶ci i ¶wietn± obs³ug±:
CSS i skrypty - przydatne przy urz±dzaniu bloga:
|